Zalewana jestem codziennie motywującymi poradami jak żyć, jak funkcjonować, jak się odżywiać, jak być optymistką w życiu, jak nie być pesymistką, jak ukierunkować ścieżkę zawodową, jak być szczęśliwą matką, jak być kochającą żoną, jak ćwiczyć, jak być fit, jak dokonać rozwoju osobistego, jak zostać milionerem..

Wszystko to, ma mnie zmotywować do działania i zachęcić do zmian, zmobilizować do podjęcia wyzwania, by dokonać rewolucji w życiu. Ostatnio są to chwytliwe i wręcz nadużywane hasła. Motywują nas wszyscy i wszystko. Często są to odtwórcze frazesy, powtarzane wręcz obłąkańczo. Taki teraz mamy trend.

A moim zdaniem najlepszą osobą, która może mi pomóc zdopingować do czynu, jestem ja sama. Nie potrzebuję w tym celu wszystkich i wszystkiego. I mogę to uczynić zawsze w najlepszym, w najodpowiedniejszym dla mnie momencie, nie musząc się wpisywać w popularny nurt.

Nikt nie musi mi uświadamiać posiadanych braków, zaległości, ubytków.. Znam je doskonale i to ode mnie zależy, kiedy i w jakim tempie je nadrobię. Towarzystwo sterty czasopism i sztabu ludzi jest zbędna. Są jedynie źródłem inspiracji, natchnieniem, impulsem.. Do zmotywowania wystarczy tylko ma skromna osoba. Jestem swoim najlepszym przyjacielem i wiem doskonale, jak wzniecić w sobie zapał, by osiągnąć zamierzenia, pokonując swoje słabości. To ja muszę znaleźć w sobie pokłady odwagi, by ruszyć z miejsca, śmiałość i motywację do uzyskania celu. Nikt za mnie tego nie uczyni.

Motywuję się na bieżąco, bez wspomagaczy. Jestem najlepszym silnikiem, motorem odpalającym mój potencjał.

Jestem też najlepszym sabotażystą swych ambicji i aspiracji. Tylko ja jestem w stanie go pokonać. Wiem najlepiej jak to zrobić, bo znamy się od dzieciństwa.

Czy motywując się do zadań potrzebuję rzeszę adorujących fanów? Nie. Wystarczy garstka, która doda animuszu w chwili słabości i pogratuluje postawy w chwili chwały i glorii.

Najlepszym mentorem motywacji, jesteś ty sam.

Pamiętaj 🙂